Czas, a może on nie jest dla Ciebie ?

przez , 20.sie.2013, w Moje życie, Przemyślenia

IM BARDZIEJ DAJESZ ŻYCIU WOLNOŚĆ, TYM LEPSZE ONO JEST DLA CIEBIE

Zanim zaczniesz poznawać i oceniać innych, zacznij od samego/samej siebie. Jak czas zmienił ludzi, ich poglądy, porównania. Jak to się staje, że powoli wkraczamy w dorosłość zaczynając pod koniec imprezy rozmawiać o bezrobociu, polityce, życiu w tym kraju. Czasem zastanawiam się czy warto dorastać dalej, czy nie wolałbym pozostać w tym swoim głupim wieku jaki mam teraz.

Skąd wziął się pomysł na napisanie tego typu postu ? Otóż sobotnio-niedzielne spotkanie z dawnymi znajomymi z klasy uświadomiło mnie jak bardzo ludzie się zmieniają, ale to że się zmieniamy może nas zapewnić, że zapomnimy o urazach. Przestaniemy pragnąć niemożliwego? Pragnienia, marzenia – one powinny zostać niezmienne, bo one trzymają nas przy czymś do czego dążymy, a bynajmniej do czego chcemy dotrwać.

Obecnie reaktywując, a bynajmniej starając się zreaktywować grupkę klasową z liceum tworzę plan biwaku. Jednak jak zawsze w tej klasie nic łatwo zoorganizować nie jest, gdyż każdy ma na coś czas i nikt nie myśli o sprawach ważnych jak wyżywienie, dojazd etc. Ale czy warto się przejmować ? Zawszę mogę spędzić biwak samotnie, w spokoju na łonie natury z spełnionymi planami. Obecnie przestałem się przejmować innymi jak dawniej. Nie powiem, że mnie nie interesują, ale nikomu nie będę nadskakiwał, bo to raczej nie o to chodzi w tym świecie.

A miłość? Dalej igra moim życiem, dając znak raz na jakiś czas i znikając na pół roku pozostawiając mnie z niespełnionymi planami….

Pozdrawiam Adiego

BURN 

:, , , , , , ,

4 Comments for this entry

  • ~Smutna Dziewczyna

    Tak… nie ma co się zajmować innymi. Zauważyłam to niedawno. Tylko z drugiej strony wydaje się to być smutne, bo co w takim razie nam pozostaje? Samotność?

    Pozdrawiam!

    • Adiego

      Łatwo mówić „nie zajmować się innymi”, a w dniu dzisiejszym się przekonałem, że sam nie jestem w stanie tak poprostu zostawić kogoś, o czym możliwe że napiszę już w dzisiejszym poście. Smutna jest prawda i jest to wiadomo już od dawna. A samotność, czasem jest lepsza od męczarni :)

      Pozdrawiam!

  • ~Julka

    Kiedy byłam małą dziewczynką koniecznie chciałam dorosnąć, a kiedy jestem nastolatką i obserwuję jak funkcjonuje świat to aż ciarki mnie przechodzą na myśl o dorosłości. Choć to też jest ciekawy okres, może nie tak beztroski jak dzieciństwo, ale wszystko przecież ma swoje plusy i minusy. Ja nie umiem nie przejmować się innymi, choć wiem, że nie powinnam, to po prostu nie mogę nie żyć w zgodzie z innymi. Choć niby wiem, że wszystkim nie dogodzę, a sama świata nie zbawię. Pozdrawiam i zapraszam do mnie. :)

    • Adiego

      Każdy za dzieciaka chciał dorosnąć, poznać życie z perspektywy dorosłości, być kimś. A jakie realia budzą się w nastolatce? Poznaje życie i zaczyna mieć chęć powrócić do dzieciństwa :) Bycie nastolatkiem jest dość trudne, ale nie z względu na nas samych a na nasze ograniczenia z strony rodziców. Ale zastanówmy się, że skoro teraz się nie wyszalejemy to kiedy ? Świata chyba nie da się zmienić, ale bynajmniej można próbować pokazując innym nasze dobre uczynki!
      Pozdrawiam, na pewno zajrzę!

Odpowiedz

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...