Tag: chillout

Życie, życie

przez , 14.maj.2013, w Moje życie

Fajne spokojne życie, płynie powolutku i do przodu.Półmetek matur zakończony. Pewnie niektórzy chcieli by się zapytać jak mi poszło, a ja mam jedną odpowiedź dla dalszej części osób „normalnie”. Bo jaka jest prawda? Każdy kto jest bliżej mojego serca może nią poznać. 

Już dziś czeka na mnie matura ustna z języka polskiego. Jak moje przygotowania ? Byłem nad morzem 2 dni z rzędu i odpoczywałem oraz pracowałem. Właśnie skończyłem robić karty z cytatami, a czy jestem gotów do wypowiedzenia pracy ? Ostatni raz przeczytałem nią około miesiąca temu, więc ciekawe jak mi pójdzie, ale jest jeszcze rano czas by nadrobić zaległości i się pouczyć jej. Dlaczego robię wszystko na ostatnią chwilę ? To piękne BMW, którym jeździłem kilka dni z rzędu zawróciło mi w głowie i zacząłem pracować by spokojnie móc sobie je kupić.

Co jeszcze u mnie ? Żyje, jestem. Jak zawsze sam w swoich czterech ścianach w milczeniu i z muzyką. Dobranoc!

 

WeKeeD

12 komentarze :, , , , , , , , , , więcej...

Żyletka

przez , 30.mar.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Zastanawiający tytuł, szokujący i zapewniający niejednych w przekonaniu o co chodzi. Nie, nie, nie przejmujcie się tylko „delikatnie” się nią skaleczyłem czyszcząc kominek. Jak delikatnie? Kciuk usztywniony, miejsce zgięcia po zewnętrznej stronie zyskało ciekawe wgłębienie odkrywające prawdziwe wnętrze. Heh, śmiesznie może to brzmieć napisane w ten sposób, ale jakoś bez tego kciuka to jak bez ręki. Nie sądziłem że jego usztywnienie może sprawić mi tyle trudności w innych rzeczach.

A co jeszcze dziś ? Jak widzicie mimo tego, że zbliżają się święta mam chyba zbyt wiele czasu na pisanie, bo mam nadmiar postów w ostatnim czasie. Pewnie zaczynają one zanudzać, no ale cóż, wasz wybór wejścia tutaj :P
Dziś wielka sobota, czas wybrać się do kościoła poświęcić jedzenie na niedzielne śniadanie. Pogoda oczywiście nie mogła być piękna, bo przecież ja szedłem z święconką. Sypiący śnieg, ślizgające się samochody… Co ja tu robię?  To ten sam świat? – pomyślałem i poszedłem dalej. Siedząc już na miejscu zrobiłem sobie retrospekcję, jak to było rok temu, czy pogoda mi pomagała miło spędzać drogę do kościoła?  Hmmm, nie to nie realne. Pamiętam jak w tamtym roku szedłem z parasolem w piękną burzę z ulewnym deszczem, takim że samochody musiały zatrzymywać się na poboczu i przeczekać deszcz.

Podsumowująć JA TO MAM SZCZĘŚCIE!!

Wesołych świąt moi czytelnicy! Spokojnych, ciepłych i oby woda w waszych wiadrach nie zamarzła!!
Pozdrawiam Adiegos

ED 

6 komentarze :, , , , , więcej...

Przygotowania

przez , 29.mar.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Przygotowania świąteczne pełną parą. W kuchni pełno mnie oraz tych cudownych, unoszących się zapachów. Chwilą relaksu można nazwać napawanie się widokami wyrastających ciast, zarumieniających się pieczeni. Miła, ciepła atmosfera w domu wspierana spokojnym brzmieniem delikatnej dla ucha muzyki. Wielkanoc tuż, tuż…

Chodź tak przyjemnie w domu, odczuwalny jest brak, brak promieni słońca wpadających przez okna, śpiewu ptaków oraz wolności na ciepłym, świeżym powietrzu. Brakuje dzieci wesoło bawiących się na dzielnicy, ich śmiechów, wrzasków, które nie powinny być przyjemne, a jednak ich brakuje.

Co mamy w zamian ? Pobudka dziś rano, telefon dzwoni. Dzień dobry, czy już pan wstał?  Od niechcenia oderwałem głowę od poduszki i spojrzałem na zegarek. Ósma rano w wolny dzień - wspaniale wręcz, będę miał więcej czasu na zrobienie czegoś pożytecznego. Wstaję, podchodzę do zasłoniętego okna, delikatnie łapię za sznurek i zaczynam podnosić zieloną roletę. Pierwsze promienie światła wpadają do pokoju, ale już po nich widać, że nie są one promieniami słońca. Roleta dojeżdża do końca. Za oknem widać ludzi odśnieżających swoje samochody, widać prószący delikatnie śnieg. Moja ukochana zima, jak mógłbym bez Ciebie przeżyć… Wziąłem prysznic, zaparzyłem kawę i oparty o ciepły kominek spoglądałem przez okno na swobodnie spadające płatki śniegu. Tak, ten dzień będzie spokojny, będzie moją chwilą odprężenia. 

Odprężenie, tak, chciałbym… A co z zadaniami na korepetycje z matematyki ? Zostało tylko 24 godzin a zadań pełno. Chyba muszę wymyślić jakąś ściemkę i odwołam lekcję, bo chce się wychillować.
Pozdrawiam Adiego

RUDI

5 komentarze :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...