Tag: love

Tyle wydarzeń, tak mało czasu

przez , 13.paź.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Zacznę ten wpis uhonorowaniem swojego wujka. Spoczywaj w pokoju i czyń to dobro jakie na ziemi tam w niebie!! 
Jak to jest, że człowiek w pewnym momencie czuje taką mega bezradność, wie że jest źle i wie że nie jest w stanie pomóc, jedyne co może to patrzeć na cierpienie? Życie potrafi stworzyć nam wiele nieciekawych sytuacji, jednak tacy ludzie, którzy byli godni życia, są także godnie chowani. Pogrzeb liczący blisko 300 osób w tym marynarkę wojskową, pokazał mi jakim człowiekiem warto być. Takim jakim był mój najlepszy wujek!

A teraz przejdźmy do milszych rzeczy, może nieco radośniejszych.
Więc, studia… Piękny okres, poznawanie ludzi, którzy poziomem pokazują dorosłość, dają jakiś poziom znajomości i siebie także dobrze reprezentują. To są studia, nowa droga życia. Czego mi jedynie brakuje ? Otwartości do poznawania nowych ludzi. Może źle określać to otwartością, prędzej nieśmiałością, ale cóż ;] Sądzę, że każdy wie o co chodzi :)
O całości studiów niewiele można powiedzieć. Są i trzeba się uczyć, stąd też brak czasu na pisanie.

Jest też w tym wszystkim taka sprawa o której sobie tak naprawdę nie zdawałem dotychczas sprawy. Zdobywam nowe znajomości, jednak wciąż brakuje mi osoby z którą mógłbym w każdej chwili się spotkać, pogadać o swoich problemach, wyrzucić tego trochę z siebie. Ktoś mógłby powiedzieć „dlaczego nie napiszesz tego tutaj?”. Odpowiedź jest prosta. Nie każdy będzie na tyle miły by przyjąć to dla siebie i ewentualnie mądrze mi odpowiedzieć, a z nikim nie chce mi się już użerać bo wiem już że to nie ma sensu.

Lecz….
Dziś dzień był czymś odmiennym. Dobra znajoma, herbatka i długa rozmowa, której tak bardzo mi było potrzeba. I wiecie co? Właśnie to uświadomiło mi czego mi brak i dało znacznie do myślenia. Czuję ulgę, nowe możliwości, a to przecież była tylko rozmowa. I to jest w tym wszystkim najpiękniejsze, że mały akcent potrafi zmienić tak wiele. Także w tym miejscu serdecznie dziękuję mojej dzisiejszej rozmówczyni za przeogromną pomoc. Szkoda niestety, że obowiązki studiów oddalają możliwość rozmowy w 4 oczy, bo niestety  ale internet, skype, fejs – to nie jest to samo co szczera rozmowa sam na sam.

PS. Można powiedzieć, że szukam zaufanej rozmowy, blisko mnie do rozmowy :)

Pozdrawiam Adiego

Another Love

5 komentarze :, , , , , , , , , więcej...

I need your love

przez , 21.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Jest piękna godzina, 3 rano. Żyć nie umierać można by powiedzieć. Telefon się urywa, znajomi gadają, dzwonią, piszą. Ahhh, życie :)

Zróbmy trochę retrospekcji.
Piątek
Dojście do szkoły na minutę przed końcowym dzwonkiem lekcji, po czym 45 minut nauki matematyki i cudowne info. „Nie macie dzisiaj lekcji”. Dokładnie, żyć nie umierać. Więc szybkie postanowienia, zoorganizowanie pierwszego grilla  w tym sezonie. Kiełbaski, piwko, śpiewy, zabawy. Tak to jest ta ekipa która trzyma się jeszcze razem, lecz w pomniejszonym składzie. Jedni musieli odejść inni zostali. Pamiętnym tego dnia pozostaje jeszcze mój powrót do domu. 2 i pół godziny jazdy autobusem 30 km. Po prostu, Polska i polskie autobusy.

Sobota
Cały dzień sprzątania w domu, słuchając dobrej muzyki. Ale bynajmniej jest czysto. Wieczór z przyjaciółmi, urywającym się telefonem etc.

I need your love 
Piosenka mówi sama za siebie

Pzdr. adx

4 komentarze :, , , , , , , , , więcej...

Smoke, all time smoke!!

przez , 09.lis.2012, w Moje życie

Co za dzień… Od początku wiedziałem, że będzie jakiś nietypowy, gdy zaspałem do szkoły. Mimo roztargnienia zdążyłem na pierwszą lekcję i .. Hmm. W sumie to nawet nie wiem co ja tam robiłem. Cały czas z bitem na uszach siedziałem w odosobnieniu. Cała klasa wkoło mnie mówiła o jakiś spotkaniach jakie sobie organizują, ale… Jak widać w wypowiedzi nie jestem nigdzie miło widziany. Tak zmieniła się klasa w stosunku do mnie, zapewne po usłyszeniu kilku słów, które już do mnie także dotarły.
Ale obecnie mam to w dupie! Dlaczego  ? Otóż po powrocie do domu, jak przystało wsiadłem do samochodu i się przejechałem, mimo braku prawa jazdy. Do godziny 17 nic totalnie nie robiłem, a od 17 do 18, bardzo powolnym tempem szykowałem się do wyjścia na siłownie. Ten wypad na siłownie był jedynym co mnie pozytywnego dziś spotkało.
Na siłowni spotkałem młodego, ale wyćwiczonego chłopaka. Wiadomo jak to jest, między kolejnymi seriami ćwiczeń następują przerwy w których warto poznać osobę z którą się przebywa. Chłopak o zajebistym życiorysie, jak się okazało. Palący od pierwszej gimnazjum – zerwanie z wartościową dla niego dziewczyną. W tamtym czasie nie był zbudowany solidnie i nie wyglądał „groźnie”. Od tamtego czasu zaczął palić i popijać sobie, ale także wziął się za siłownie. Zaczął trenować no i osiągnął to jakim jest teraz. Od czasu jego zerwania minęło 8 lat, a on dalej pamięta o niej i nie potrafi sobie znaleźć nikogo innego przez to, bo dalej nią kocha, ale zastępuje wkurw….. siłownią. Widuje nią co jakiś czas jak idzie z swoim chłopakiem przez miasto. Serdecznie mu współczuje, bo wiem jak się czuje.
Po jego opowieści, powiedziałem mu co nieco o sobie i moich przeżyciach. Starał się jakoś mnie nakierować, żebym nie miał jak ja, no ale to nie jest możliwe. Czuje to, że dążę do samotności dzięki nieszczęśliwej miłości…
Po siłowni miły aspekt powrotu do domu i … Wyniki badań. Zaskoczyły mnie niemiłosiernie, aż nie wiem co mam teraz z sobą zrobić, czy opłaca się cokolwiek czynić… I w ten oto sposób siedzę w pokoju z zapodanym bitem i patrzę w sufit/ścianę…


Pozdrawiam AMK GA

Zostaw komentarz :, więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...