Tag: pomysł

Całe życie przed oczyma mymi…

przez , 24.maj.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Słyszałem, że podobno mam coś takiego jak wakacje ;] No półki co jakoś tego nie odczuwam, dzięki codziennemu zalataniu – praca, koncert, zakupy, sprawy prywatne… I tak z dnia na dzień, bez ustanku, chwili przerwy. No, ale podobno jak się czegoś nauczy, to potrafi się to całe życie.

Jak wygląda mój dzień ? Pobudka, szósta rano, szybkie śniadanie i wyjazd do pracy. Godziny pracy są niereformowalne i kończę pierwszą jej część w zależności od mojego własnego tempa. Średnio godzina 15 zjazd do domu na obiad, ogarnięcie i dalej w trasę. Życie, prawie jak bajka…

A co dziś mnie spotkało podczas mojego miłego wypadu do miasta ? Powrót stawiający moje krótkie życie, przed moimi oczyma. Wraz z rodzicami udałem się w interesach do miasta, po czym odwiedziliśmy rodzinę. Oczywiście jak to wiadomo, człowiek traci rachubę czasu i nim się obejrzałem była dwudziesta druga. Czas wracać  - pomyślałem i zaproponowałem rodzicom. Droga piękna i spokojna, do piątego kilometra za miasto. Lekkie wzniesienie, za którym nic nie widać. Prędkość mojego kierowcy bliska 110km/h. Wychylenie zza pagórka i… Metry dzielą nas od samochodu mknącego na nas. Co zrobić!? Gdzie uciekać!? Czy to naprawdę będzie „testowanie bezpieczeństwa 10 poduszek powietrznych”!? Rozległ się pisk opon i ucieczka na pobocze moja i samochodu jadącego normalnie. Wyprzedzający włączył „awaryjne” w celu przeproszenia za zaistniałą sytuację, ale… Gdybym ja był kierowcą mojego samochodu, gwarantuję, że nie odjechałbym, tak jak zrobił to mój ojciec. Mówiłem by się zatrzymał, lecz on nie słuchał.

I spójrzmy, co mamy z tego życia ? Niewinny człowiek, wracający do domu, bliski śmierci. Sądziłem, że nie prawdą jest „widzenie życia przed śmiercią”, a jednak jakiś jego fragment w tym ułamku sekundy zdążyłem zobaczyć.

LUDZIE, JEŹDZIJCIE Z GŁOWĄ!!!!

It’s all right…

Pozdrawiam Adiego

Zostaw komentarz :, , , , , , więcej...

Wafle w ryju mam!

przez , 28.mar.2013, w Moje życie

Joł!
Jak to dziś dostałem w swoje ręce dobrą nutę pasującą do mojej sytuacji, a co robiłem ? Szedłem sobie po wafelki do jedzenia by lepiej spędzało się wieczór przy komputerze.
WAFLE

No tak, to z zabawności przechodzimy do normalności. WOLNE!! Prawie raczej, ale jednak jest to niby jakiś odpoczynek od szkoły czy innych uprzykrzających rzeczy. Dziś czwartek, niby spokojny, niby miał być pracowity, ale szczęśliwy telefon o 5 rano pozwolił mi pospać do 6 bym mógł wstać i się zastanawiać, czy faktycznie odwołaną mam pracę czy też nie ;)
Nic w tym domu nie robisz…
Tak, to już chyba standard, że im więcej zrobię tym mniej tego jest dostrzeganego, bo przecież wyczyścić kominek i go przygotować, ugotować obiad, nawozić drewna czy też pozmywać podłogi to jest nic nie robienie w domu. A odnośnie mojej pizzy, to chyba straciłem swoje zdolności kulinarne do jej robienia.

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...