Tag: przyjaciele

Czy warto się zmieniać?

przez , 01.sie.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Długi okres ciszy nie zwiastuje spokoju, a wręcz przeciwnie, bardzo efektowne życie i przeżycia.

Zacznę chyba od najbardziej bulwersującej dla mnie sytuacji. Otóż popołudniem podążając w stronę warsztatu samochodem, zauważyłem na chodniku mężczyznę, bardzo zdenerwowanego, krzyczącego na roztrzęsioną dziewczynę, która płakała i aż trzęsła się z strachu. Zwolniłem i obserwowałem czy skończy się tylko na krzyku. Ale jednak nie, mężczyzna posunął się dalej, kopnął dziewczynę, po czym uderzył nią w twarz. Miejsce akcji dość niefortunne, bo niedaleko komisariatu policji. Jednak, jak to polscy funkcjonariusze nic nie widzą. Zatrzymałem się na uboczu i wysiadłem do mężczyzny odciągając go od dziewczyny. Chcąc załatwić wszystko spokojnie oberwałem strzał w szczękę. Co było dalej ? Po chwili na ulicy zatrzymało się 5 może 10 samochodów i z każdego wyszedł kierowca, który widział zaistniałą sytuację. Awanturującego się mężczyznę odprowadziliśmy w ręce funkcjonariuszy i opowiedzieliśmy zaistniałą sytuację. Jednak co jest najbardziej szokującego w tym wydarzeniu ? Dziewczyna nie podziękowała za pomoc (oczywiście nikt tego od niej nie wymagał), a zrobiła coś zupełnie innego „PO CO SIĘ WTRĄCALIŚCIE!?” Tak powiedziała nam wszystkim. Gdzie tu jest jakakolwiek logika ?

A obecny tydzień jest dla mnie naprawdę kosztowny. Poniedziałek, awaria samochodu, spalenie rozrusznika, koszt – 350 zł, Wtorek spokojny i środa. Ambitne próby naprawiania przez mnie samochodu nie zawsze kończą się pozytywnie. Uszkodziłem miedzianą linkę płynu hamulcowego, koszt – 150 zł plus zauważyłem nieszczelną uszczelkę cylinderka która chyba jako jedyna nie była aż tak kosztownym zabiegiem. Czy w tym tygodniu powinienem się zajmować w dalszym ciągu remontem ? Zaczynam w to wątpić…

A na studia jak najbardziej
Przez 2 pierwsze dni dostałem taką korespondencję z wszelakich uczelni pocztą, że chyba przez 19 lat mojego życia tyle listów do mnie nie dotarło :D
Szczerze powiem, irytuje mnie wścibskość i ciekawość innych typu „A gdzie idziesz?” etc. Po prostu uważam, że jeśli ktoś ma ochotę mówić o wszystkim całemu światu to niech mówi, a jeśli nie ma ochoty to niech siedzi cicho.  I tu pada pytanie, czy to ja jestem inny irytując się wścibskością innych i mniejszym zainteresowaniem np. sąsiadami robiącymi remont, czy powinienem się zmieniać !?

Pozdrawiam Adiegos

AVICII 

4 komentarze :, , , , , , , , , , , więcej...

Drunk, again…

przez , 03.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Tak, zdecydowanie koniec z spożywaniem alkoholu w wszelkiej postaci, bynajmniej do pewnego czasu, powiedzmy matury. Dziś szkoła mijała prędko, pierwszy chyba raz miałem tak bardzo obojętne na wszystko i w sumie, na dobre to wyszło. Najważniejsze to chyba odzyskanie identyfikatora, o którego powrocie sądziłem, że będę musiał wypraszać go siłą, no ale obeszło się po dobroci.
W tym poświątecznym czasie cieszę się jeszcze z pobytu siostry w domu. Wróciły wspólne seanse filmowe, objadanie się popcornem z lodami, czekoladą i goframi. Niestety to tylko chwilowa radość, która nie może trwać, dlatego uświadomiłem sobie, że przydała by mi się taka piękna istota z którą milej by spędzało się czas. No ale to pozostawimy raczej w dalekim rozważaniu, bo przecież miłości nie ma, ani uczucia nie są prawdziwe, chyba że te w rodzinie czy między rodzeństwem.
Wracając do wspólnych seansów, mógłbym napomknąć do filmu jaki wczoraj oglądałem. Wyspa tajemnic wpływający na psychikę bardziej niż prawie reszta filmów nie wliczając chłopca w pasiastej pidżamie . Niepewność przy zakończeniu wyspy: Czy go wrobili czy on naprawdę tam był!? Zatruwa to pytanie moją głowę i zamyka widzenie innych ważnych rzeczy. Jak to było naprawdę w tym filmie ? -tylko to się zaczęło liczyć.

A dziś czuć wiosnę. Słoneczko przygrzało wielkanocnego zająca, który stracił ucho i torbę z prezentami. Czytam o innych miejscach w kraju gdzie cały dzień pada śnieg, wszyscy odśnieżają, a ja cieszyłem się dziś pogodą. Wiecie jaki jest jedyny problem dzisiejszej pogody ? Roztopy! Droga do mojego specjalnego garażu dziś utonęła. Próbując dojechać mym pięknym busem pod dach uszkodziłem go na ogrodzeniu. Żeby było zabawniej, jechałem od niego na odległości 2 metrów gdy nagle, niepostrzeżenie oś napędowa wpadła w poślizg i zaczęło mnie znosić.
Heh jak poważnie zabrzmiała ta historyjka ;p

Pozdrawiam, jak zawsze kaleki Adiego!!

DRUNK 

 

Zostaw komentarz :, , , , , , , , , , , więcej...

O! Julio, przysięgam na ten księżyc…

przez , 07.lut.2013, w Moje życie, Przemyślenia

… co wspaniale
Powleka srebrem tamtych drzew wierzchołki…”

Tak, tak. Zastanawiajcie się co tworzę ;p Już myślałem, że w te ferie nie zrobię nic pożytecznego, a jednak zaskakuje samego siebie :) Właśnie jestem w połowie mojej pracy maturalnej na język polski. Cały dzień z „Romeo i Julia” – najpierw książka, potem film ;) Ahh, chyba mam dość, ale jakby nie patrzeć 4 strony formatu A4 o samej książce zapisane:)

Co do zaskakiwania w ferie to nie koniec, o nie ;p Zostało mi już tylko 520 zadań z 1000, oczywiście z matematyki. Może po takiej powtórce będzie mi lepiej ;]

Ale prócz nauki trzeba mieć też życie i marzenia, do których trzeba dążyć. Zaczynam żyć na własny rachunek i szykować się do swojego mieszkania. Już tak niewiele i „fruuu” z tego domowego gniazdka… To moje najbliższe marzenie, jak najszybciej stąd, ale na to potrzeba mi jeszcze czasu, niestety.. Przedsmak wolności już kiedyś sobie zrobiłem i wiem, że tego mi trzeba :)

Co więcej mogę powiedzieć? Hmm, chyba pochwalić się nowymi znajomościami w Katowicach, Belgii, Niemczech… Jej, nie wiem jak ja znajduje się wśród takich ludzi, ale są oni znacznie lepsi od większości otaczających mnie, bez urazy dla nikogo…
A tu adnotacja do nich ;p Szykujcie się na moje przybycie, bo nie daruję wam i odwiedzę was!! Macie przerąbane, hłe, hłe, hłe xD

 

Pozdrawiam Adiego

Pójdę tylko tam

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Po tak długiej przerwie znów razem

przez , 03.lut.2013, w Moje życie

Od dłuższego czasu czegoś mi brakowało, nie mogłem się odnaleźć, ale wszystko się zaczęło zmieniać.
Brakowało mi osoby z którą mógłbym szczerze porozmawiać, pośmiać, beztrosko spędzić czas, jak za dawnych czasów.

Dystans dzieli nas, a jednak tak dobrze trzymamy się razem.

Pewnie nie jedna osoba w tym momencie mogła, by gratulować stworzenia związku, czytając górną wypowiedź. Nie macie czego gratulować, nie znalazłem sobie kogoś i chyba przestałem szukać. Więc z kim znów razem? – pytanie samo nasuwa się na myśli. Chodzi o moich przyjaciół K,M,M i oczywiście V, którzy z swoich powodów musieli urwać kontakt blisko 2 miesiące temu. Ale wczoraj się wszystko zmieniło, znów się „zjednoczyliśmy” i spędziliśmy czas tak radośnie jak dawniej.
Adiego, jesteś zdrowo pierdolnięty (hłe, hłe, hłe) - słowa V. na początek mojej i jego znajomości zostały powtórzone. Dla niejednej osoby mogą zostać  uznane za jakąś obrazę, ale tu nie o to chodzi, te słowa oznaczają braterską przyjaźń z równie powaloną głową wszystkich nas.

A więc podsumowując noc z soboty na niedzielę, spędzoną przy piwku, blancie, komputerze i w najlepszym towarzystwie, nie chciało się kłaść spać.
THE BEST TIME  EVER
bynajmniej w ostatnim czasie ^^

 

Pozdrawiam Adiego

SCREAM AND SHOUT

2 komentarze :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...