Tag: rodzina

Świadomość z życia wzięta

przez , 16.cze.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Rodzinnie spędzony czas przez cały weekend daje wiele świadomości co do tego, co oczekujemy od życia. Fakt może nie chodzi o to by przeżywać to samo co jest teraz, ale o podobiznę wszystkiego.
Bo jeśli potrafisz żyć, jest to najcudowniejszy czas…

Moja cudowna historia zaczyna się od ostatniej soboty, gdzie wypadły plany, wyjazdu na wypoczynek nad morze. Wkońcu trzeba jakoś uczcić kupno samochodu żeby się nie rozsechł  jak to zostało powiedziane. Oczywiście nie ciągnie mnie do alkoholu, ale czasem można co nie co skosztować. Jeden drink i spokojna zabawa z moimi trzema małymi pociechami. No tak, miało być uczczenie kupna samochodu, a ja zająłem się małymi pociechami, które chyba zawsze dają najwięcej szczęścia wszystkim. Zabawa zabawą, ale czas mija i trzeba położyć dwójkę spać. Taryfa i jedziemy do domu nad rzeczką . Godzina 21, za godzinę wrócę do hotelu powiedziałem mamie i pojechałem. Jak to oczywiście się kończy ? Maluchy śpią i zasiadamy z kuzynem na rozmowy i rozrywkę przy wishky. I imprezka kończy się o 1 niedzielnego ranka ;) No ale czas wracać, więc wzywamy taryfę i oczekujemy. Rezultat ? 1;30 jestem w hotelu i… o dziwo spokój i cisza, nie ma zaniepokojonych rodziców.

Ale temat postu bardziej konkretywnie ukazuje się w niedzielnym, czyli dzisiejszym dniu. Niby nie nadzwyczajny, bo jednak każdy zdycha i z czasem wraca do życia, ale… No właśnie, to niby niewielkie a jednak z tak wielkim znaczeniem ale. Po obiadku czas się poruszać więc mecz piłki nożnej w trybie dziewczyny vs chłopaki, oczywiście warto stosować taryfę ulgową w tym przypadku ;p Bez urazy dla nikogo. Taka gra z dziećmi daje fajne emocje, które uwalniają się podczas takiej rozrywki. Obserwując w pewnym momencie wszystkich,  ich radość w swoich związkach (można pomyśleć, że poczułem samotność, ale to nie to), pomyślałem na jakiej osobie mi naprawdę zależy. Nie na modelce, piosenkarce, kimś zadufanym w sobie, a takiej jedynej rozrywkowej kobiecie, która by idealnie pasowała do tego mojego grona.

Pozdrawiam adiegos
AND I 

7 komentarze :, , , , , , , więcej...

Całe życie przed oczyma mymi…

przez , 24.maj.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Słyszałem, że podobno mam coś takiego jak wakacje ;] No półki co jakoś tego nie odczuwam, dzięki codziennemu zalataniu – praca, koncert, zakupy, sprawy prywatne… I tak z dnia na dzień, bez ustanku, chwili przerwy. No, ale podobno jak się czegoś nauczy, to potrafi się to całe życie.

Jak wygląda mój dzień ? Pobudka, szósta rano, szybkie śniadanie i wyjazd do pracy. Godziny pracy są niereformowalne i kończę pierwszą jej część w zależności od mojego własnego tempa. Średnio godzina 15 zjazd do domu na obiad, ogarnięcie i dalej w trasę. Życie, prawie jak bajka…

A co dziś mnie spotkało podczas mojego miłego wypadu do miasta ? Powrót stawiający moje krótkie życie, przed moimi oczyma. Wraz z rodzicami udałem się w interesach do miasta, po czym odwiedziliśmy rodzinę. Oczywiście jak to wiadomo, człowiek traci rachubę czasu i nim się obejrzałem była dwudziesta druga. Czas wracać  - pomyślałem i zaproponowałem rodzicom. Droga piękna i spokojna, do piątego kilometra za miasto. Lekkie wzniesienie, za którym nic nie widać. Prędkość mojego kierowcy bliska 110km/h. Wychylenie zza pagórka i… Metry dzielą nas od samochodu mknącego na nas. Co zrobić!? Gdzie uciekać!? Czy to naprawdę będzie „testowanie bezpieczeństwa 10 poduszek powietrznych”!? Rozległ się pisk opon i ucieczka na pobocze moja i samochodu jadącego normalnie. Wyprzedzający włączył „awaryjne” w celu przeproszenia za zaistniałą sytuację, ale… Gdybym ja był kierowcą mojego samochodu, gwarantuję, że nie odjechałbym, tak jak zrobił to mój ojciec. Mówiłem by się zatrzymał, lecz on nie słuchał.

I spójrzmy, co mamy z tego życia ? Niewinny człowiek, wracający do domu, bliski śmierci. Sądziłem, że nie prawdą jest „widzenie życia przed śmiercią”, a jednak jakiś jego fragment w tym ułamku sekundy zdążyłem zobaczyć.

LUDZIE, JEŹDZIJCIE Z GŁOWĄ!!!!

It’s all right…

Pozdrawiam Adiego

Zostaw komentarz :, , , , , , więcej...

Drunk, again…

przez , 03.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Tak, zdecydowanie koniec z spożywaniem alkoholu w wszelkiej postaci, bynajmniej do pewnego czasu, powiedzmy matury. Dziś szkoła mijała prędko, pierwszy chyba raz miałem tak bardzo obojętne na wszystko i w sumie, na dobre to wyszło. Najważniejsze to chyba odzyskanie identyfikatora, o którego powrocie sądziłem, że będę musiał wypraszać go siłą, no ale obeszło się po dobroci.
W tym poświątecznym czasie cieszę się jeszcze z pobytu siostry w domu. Wróciły wspólne seanse filmowe, objadanie się popcornem z lodami, czekoladą i goframi. Niestety to tylko chwilowa radość, która nie może trwać, dlatego uświadomiłem sobie, że przydała by mi się taka piękna istota z którą milej by spędzało się czas. No ale to pozostawimy raczej w dalekim rozważaniu, bo przecież miłości nie ma, ani uczucia nie są prawdziwe, chyba że te w rodzinie czy między rodzeństwem.
Wracając do wspólnych seansów, mógłbym napomknąć do filmu jaki wczoraj oglądałem. Wyspa tajemnic wpływający na psychikę bardziej niż prawie reszta filmów nie wliczając chłopca w pasiastej pidżamie . Niepewność przy zakończeniu wyspy: Czy go wrobili czy on naprawdę tam był!? Zatruwa to pytanie moją głowę i zamyka widzenie innych ważnych rzeczy. Jak to było naprawdę w tym filmie ? -tylko to się zaczęło liczyć.

A dziś czuć wiosnę. Słoneczko przygrzało wielkanocnego zająca, który stracił ucho i torbę z prezentami. Czytam o innych miejscach w kraju gdzie cały dzień pada śnieg, wszyscy odśnieżają, a ja cieszyłem się dziś pogodą. Wiecie jaki jest jedyny problem dzisiejszej pogody ? Roztopy! Droga do mojego specjalnego garażu dziś utonęła. Próbując dojechać mym pięknym busem pod dach uszkodziłem go na ogrodzeniu. Żeby było zabawniej, jechałem od niego na odległości 2 metrów gdy nagle, niepostrzeżenie oś napędowa wpadła w poślizg i zaczęło mnie znosić.
Heh jak poważnie zabrzmiała ta historyjka ;p

Pozdrawiam, jak zawsze kaleki Adiego!!

DRUNK 

 

Zostaw komentarz :, , , , , , , , , , , więcej...

Wielkanocny zajączek

przez , 31.mar.2013, w Moje życie

24 godziny odcięty od internetu, spędzający czas z rodziną. W sumie, nic złego, pośmiać się można, powygłupiać i co najważniejsze dobrze wykorzystać pogodę, którą mamy za oknem. Oto przykłady wykorzystywania tematycznie do dnia owej aury pogodowej:

xdZ Asią i Sylą

xc Z siostrą, Sylą i Zającem Wielkanocnym

No tak, do końca nie ogarnąłem dodawania tych zdjęć stąd niepewna ich jakość i wygląd na stronie ;]
A czy wy ulepiliście dziś zająca wielkanocnego? Powygłupialiście się w śniegu ?
  Ja wykorzystałem go na max-a!!

Jeszcze raz wesołych!! Adiego!

4 komentarze :, , , , , , , więcej...

[*]

przez , 30.wrz.2012, w Bez kategorii

Wpis poświęcony pamięci dwóch przyjaciół broni, mojej drugiej rodzinie. Na zawsze w naszych sercach: Malina i Przemek [*]
WASZE NIEBIAŃSKIE AUTOSTRADY

W jednym tygodniu straciliśmy was oboje :( Sprawiedliwość świata :(

Adiego

Zostaw komentarz :, , więcej...

„Bo ten się dorobił…”

przez , 20.sie.2012, w Moje życie

Dziś napiszę o dość delikatnej kwestii jaka panuje w mojej rodzinie.
Jak często zdarza się wam usłyszeć o kimś zdanie typu podanego w temacie („Bo ten się dorobił, dlatego…”) ?
Ja to zdanie słyszę bardzo często. Moi rodzice poprzez bardzo ciężką pracę doszli do wybudowania domku jednorodzinnego, kupna lepszego samochodu, łódeczki na wolne chwile aby odpocząć itp. Ale ta część rodziny, znacząca tego nie rozumie i jak to ja sądzę, po prostu zazdroszczą. Gdy spotykam swojego kuzyna, nie potrafię z nim nawet pogadać, bo zaraz pada zdanie np. „kiedy pijemy?” ja odpowiem „a co, stawiasz?” – domyślcie się jaka jest odpowiedz – „nie no ty stawiasz” w tym momencie odpowiadam, że nie mam kasy i co powie moja rodzinka? „rodzice ci dadzą”
Wiecie jak wiele osób wychodziło już do mnie z takiego założenia? Nawet moja była dziewczyna mi to powiedziała, tylko szkoda że nikt nie widzi tego jak ja pracuje w wakacje i im pomagam. Czy u was nieraz bywa podobnie? Albo może w waszym otoczeniu? Ja już szczerze mam tego dość, bardzo dość…

Pozdrawiam Adiego

2 komentarze :, więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...