Tag: rozmowa

Co ona się zrywa – czyli rozpoczęcie

przez , 27.maj.2013, w Moje życie

Niby mam zwykły dzień, zwykłe życie, ale jednak nie do końca.
Od dnia wczorajszego ciekawe smsowanie bez ustanku z koleżanką(?). W sumie zawsze jakieś zabicie czasu. A dziś w piękny poniedziałek, rano o 5 miałem zerwać się do pracy. Haha, no proszę was, o szóstej bym zrozumiał no ale nie tak prędko. Przespany od ósmej do dwunastej siedziałem i wpatrywałem się w ścianę czekając na mój piękny transporcik. W sumie zawsze gdy egzystowałem w tle grała mi muzyka, a dziś nawet tego mi się nie chciało zrobić – włączyć jej.

Tak, tak, wiem piszę dość nietypowo, jakoś tak niepokolei, ale to dziś dzień mnie zmiażdżył ;0

No więc wracając do tematu, załatwianie papierkowych spraw jak zawsze zajmuje więcej czasu niż mamy zamiar na to poświęcić. A to czegoś brakuje, a  to coś nie tak. Urząd skarbowy, wydział komunikacji, fotograf, wydział komunikacji, uczelnia… I tak to już trzeba latać bez ustanku. Ale oczekując na wykład, można poszukać jakiegoś odpoczynku, oderwania, nieprawdaż ?

Więc dzwonimy. „Dzień dobry Asieńko, pewnie znów nie masz mojego numeru…” zaczyna się rozmowa. Szybkie umówienie i jest, oto i ona z moją małą piękną Sylką. Mieszkanko, obiad, rozmowa, rozmowa, rozmowa. Ahhh, jak mi brakuje takiej osoby z którą zawsze mógłbym sobie pogadać, a nie tylko nieraz i dorywczo. Taka rozmowa poprawia nastrój, a dziecko i patrzenie na nie…. Mmmm, jeszcze milszy dzień.

No ale jak sobie nie umilić dnia jeszcze bardziej ? Przecież w zanadrzu znajduje się piękne BMW seria 5 ^^  I tu zaczyna się zabawa, bo niby niedaleki kawałek do podwiezienia a jak się tam wsiadło, to nie warto wysiadać!! Zajęcia 3 godziny… „Wooo, jak tu nudą wieje” myślałem cały czas.

Co po trzech godzinkach ? Najszybsze dwa i pół kilometra jakie przeszedłem. W 10 minut taki dystans ? Nie wiem, nie pytajcie jak idąc to zrobiłem :D
Szybki recall do domku i… Wkońcu można pomieszkać, ale to nie koniec męczarni, bo oczekuję na wniosek z urzędu skarbowego na to coś pięknego :D

Pozdrawiam Adiegos
PUNKOS :D  

Zostaw komentarz :, , , , , , więcej...

Otwarcie!

przez , 29.kwi.2013, w Moje życie

Tak to już dziś, dziś a w sumie patrząc na zegarek to wczoraj było otwarcie sezonu motocyklowego nieopodal mnie. Oczywiście mimo spraw ważnych jak nauka, musiałem poświęcić swój czas na ten piękny zlot, bo spójrzcie sami jak one wyglądają:

Spoglądając na tych zafascynowanych ludzi, jedni widzą „dawców”, ludzi nie szanujących swojego życia, a inni widzą ludzi z pasją i spełniających swoje marzenia i robiących to co lubią, oraz dzielenie się tym z innymi. Dlatego też owe zloty są dla mnie takie ważne, by uświadamiać innym, że nie jesteśmy ludźmi nie poważnymi a tymi którzy lubią dreszczyk adrenaliny i spełniają swoją pasję. Bo my motocykliści to jedna wielka rodzina! LWG

Odnośnie spotkania nie będę się rozpisywał, bo jak nie przeżyjesz to się nie dowiesz. A resztka dnia w chwili oderwania od pasji? Same spotkania z znajomymi, które w tym miejscu pozdrowię, zaczynając od kolejności w jakiej was spotykałem tego słonecznego, chodź nie zbyt ciepłego dnia: Alicję, Kingę, Olę, Monikę oraz drugą Monikę. Dzięki za poprawienie, albo wzmocnienie mojego dzisiejszego nastroju i za rozmowę :) Jesteście naprawdę wspaniałe, każda na swój sposób ;)

 

Pozdrawiam Adiego

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...

Wielkanocny zajączek

przez , 31.mar.2013, w Moje życie

24 godziny odcięty od internetu, spędzający czas z rodziną. W sumie, nic złego, pośmiać się można, powygłupiać i co najważniejsze dobrze wykorzystać pogodę, którą mamy za oknem. Oto przykłady wykorzystywania tematycznie do dnia owej aury pogodowej:

xdZ Asią i Sylą

xc Z siostrą, Sylą i Zającem Wielkanocnym

No tak, do końca nie ogarnąłem dodawania tych zdjęć stąd niepewna ich jakość i wygląd na stronie ;]
A czy wy ulepiliście dziś zająca wielkanocnego? Powygłupialiście się w śniegu ?
  Ja wykorzystałem go na max-a!!

Jeszcze raz wesołych!! Adiego!

4 komentarze :, , , , , , , więcej...

Wafle w ryju mam!

przez , 28.mar.2013, w Moje życie

Joł!
Jak to dziś dostałem w swoje ręce dobrą nutę pasującą do mojej sytuacji, a co robiłem ? Szedłem sobie po wafelki do jedzenia by lepiej spędzało się wieczór przy komputerze.
WAFLE

No tak, to z zabawności przechodzimy do normalności. WOLNE!! Prawie raczej, ale jednak jest to niby jakiś odpoczynek od szkoły czy innych uprzykrzających rzeczy. Dziś czwartek, niby spokojny, niby miał być pracowity, ale szczęśliwy telefon o 5 rano pozwolił mi pospać do 6 bym mógł wstać i się zastanawiać, czy faktycznie odwołaną mam pracę czy też nie ;)
Nic w tym domu nie robisz…
Tak, to już chyba standard, że im więcej zrobię tym mniej tego jest dostrzeganego, bo przecież wyczyścić kominek i go przygotować, ugotować obiad, nawozić drewna czy też pozmywać podłogi to jest nic nie robienie w domu. A odnośnie mojej pizzy, to chyba straciłem swoje zdolności kulinarne do jej robienia.

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...