Tag: ślub

Kochać i być kochanym

przez , 21.maj.2014, w Moje życie, Przemyślenia

Zacznę odpowiedzią na wasze komentarze odnośnie poprzedniego postu. Co zrobiłem z zaproszeniem na ślub ? Półki co zostało ono potwierdzone „przybędę z osobą towarzyszącą” dumnie powiedziałem i tak oto zawiązałem sobie pętelkę na szyi. Oczywiście całą rozmowę udało się podsłuchać moim rodzicom, którzy natychmiastowo zaczęli zadawać męczące pytania typu „znamy tą dziewczynę?”, „z kim idziesz?”, „kiedy nam ją przedstawisz?” itd. jakby to chodziło o mój ślub czy też moją drugą połowę na całe życie. A dziś jest 21 maja, data cudowna, drugi dzień juwenaliów na mojej politechnice i zarazem dzień, który uświadamia mi to że został równo miesiąc na znalezienie tej osoby towarzyszącej. Na szczęście wciąż wierzę, że uda mi się nią znaleźć chodź będzie to dość trudne z względu na mój charakter – jestem strasznie nieśmiały jeśli chodzi o kobiety ;)

„Kochać i być kochanym”, chyba nie jedna osoba chciałaby powiedzieć takie słowa i chciałaby aby się one spełniły jak najszybciej i trwały do końca życia. Jak się okazuje, mnie też dopadł ten czas, gdy mam już serdecznie dość samotności. Chciałbym w końcu znaleźć drugą połowę swojego życia. Dlaczego mi na tym tak zależy ? Wiem, że byłaby ona dla mnie motywacją do robienia zupełnie innych rzeczy niż robię teraz. Ograniczyłbym swoje nałogi, bardziej się starał by móc usatysfakcjonować w przyszłości swoją rodzinę etc. Tak, tak, marzenia głupiego, ale one nie kosztują i czasem dają jakieś ukojenie w głowie.

Patrzę na ten świat i się zastanawiam, „czy to z mną jest coś nie tak!?”. Co się dzieje z wszystkimi dziewczynami, które wybierają aroganckich dupków, za przeproszeniem? Dlaczego nikt nie zwraca uwagi na osoby bardziej uczuciowe i szanujące ? Jakoś ciężko mi jest to pojąć. Mógłbym w tym miejscu także przytoczyć wiele przykładów z swojego życia z cyklu tego jak straciłem wiele znajomości, poprzez to, że nie potrafiłem kolegować się z ludźmi wykorzystującymi uczucia innych. Najgorsze jednak w tym wszystkim jest to, że tracąc znajomego wykorzystującego uczucia kobiety, traciłem także ową koleżankę, uważającą że wkręcam jej jakieś rzeczy lub że nie powinienem się wtrącać (z czym może miała rację, ale chciałem dobrze).
Oczywiście, moje „wtrącanie” odnosiło się tylko i wyłącznie do powiedzenia prawdy, bo nie ingeruję fizycznie gdy nie muszę ;)

Pozdrawiam Adiego

4 komentarze :, , , , , , więcej...

I dziś ambitne czyny…

przez , 12.maj.2014, w Moje życie

Życie studenta jak się okazuje wcale nie jest takie kolorowe jak wszyscy opisują. Człowiek nie ma na nic czasu, ciągle jest zaganiany i wciąż narastają mu zaległości nawet mimo tego, że stara się być na bieżąco.
Dziś w ramach zaprezentowania swoich znajomych (którzy ostatnio okazują się utalentowani na różne sposoby) wszedłem na bloga. Pierwsze o czym pomyślałem „spojrzę na komentarze, chodź nie robię sobie nadziei na cokolwiek nowego” i tu pierwsza niespodzianka. Ten blog nie został zapomniany !? Jestem naprawdę w wielkim szoku. Pewnie można powiedzieć, że przeżywam identyczny szok co moi rodzice, którzy widzą mnie czytającego książkę której wcale nie muszę czytać. Cóż, ludzie się zmieniają (bynajmniej niektórzy).

Ostatnimi czasy, prócz bycia studentem, zmieniania swojego życia, staram się także pomagać znajomym. Promuję ich i ich płyty, strony, blogi etc. Chciałbym, aby każdy z nich coś osiągnął. Jednakże w tym wszystkim zapominam o sobie. Około miesiąca temu dostałem zaproszenie na ślub. Wyraźnie w nim jednak jest napisane, iż jestem zaproszony z OSOBĄ TOWARZYSZĄCĄ. No i klops. za blisko 3 dni muszę udzielić odpowiedzi czy idę sam czy z kimś, a może nie dam rady przybyć. Każdy by powiedział „idź, co Ci szkodzi”, ale tu jest znów ALE. Otóż na tej imprezie każdy będzie z kimś, nawet najmłodsi członkowie uczestniczący w tej imprezie mają swoje drugie połówki a ja zostałem znów sam jak palec. Jednego z pięknych dni postanowiłem zobaczyć jak to by mogło wyglądać, gdybym poszedł sam. Oto jak to uczyniłem:
Jednej niedzieli zaprosiłem do siebie, kuzyna z swoją cudowną dziewczyną, kuzynkę z jej chłopakiem i w domu była moja siostra z swoją drugą połową. No i oczywiście ja, sam jeden siedzący naprzeciw ich. W sumie doła jakiego złapałem po tym to się nie spodziewałem. Jako ratując sytuację postawiłem szybko flaszkę i rozeszła się po kościach jak to mówią. Ale mimo wszystko to nie naprawi tego co się dzieje w mnie, gdy znajduję się w takich sytuacjach. Coraz więcej otaczających mnie znajomych ma swoje drugie części, spędzają razem czas a nawet często dość razem gdzieś wyskakujemy. I to mnie właśnie boli, moja samotność, z którą nie wiem co mam zrobić…

Co byście uczynili na moim miejscu ? Jakie są wasze pomysły odnośnie uroczystości ? Z przyjemnością ich poczytam.

Pozdrawiam Adiego ;)

PS. No i oczywiście staram się coś zmienić, więc i ogłoszenie wystawie ;P http://olx.pl/oferta/sprzedam-vw-golf-iv-kombi-ocean-CID5-ID5z2DB.html#4124e56305

6 komentarze :, , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...