Tag: szkoła

Grillowo :)

przez , 24.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

No tak, oczywiście, udany dzień w szkole jak mówi sam tytuł.
O godzinie 10 zacząłem grilla z znajomymi. Nasze piękne steki nie byle jak się smażyły. Chociaż, patrząc na czas pieczenia to może jednak nie szło to zbyt dobrze. Godzina i pięćdziesiąt minut oczekiwania na jedzenie. To długo czy nie ? :P

Miłe towarzystwo wynagradzało wszystko. Nawet słoneczko ostro świeciło, chodź wiatr psuł efekt grzewczy. Niestety jednak moja podatność na słońce właśnie mi się ukazała. Moja pięknie opalona twarz w różne wzory :D To jest to co uwielbiam. Zapowiada mi się nie przespana noc, spowodowana pieczeniem mojej skóry ;p A dodatkowo, nwm jak mam jutro się z nią spotkać, z tak śmiesznym wyglądem :D HELP ME !! 

Co poza światem porannej nauki? Przespałem chyba cały dzień. Energia mnie opuściła. 

No nic, liczę na wasze szybkie porady jak zniwelować maksymalnie tą opaleniznę. Szybko!! :D 

Pozdrawiam adiego
SOME LOVE 

Zostaw komentarz :, , , , , , , więcej...

I need your love

przez , 21.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Jest piękna godzina, 3 rano. Żyć nie umierać można by powiedzieć. Telefon się urywa, znajomi gadają, dzwonią, piszą. Ahhh, życie :)

Zróbmy trochę retrospekcji.
Piątek
Dojście do szkoły na minutę przed końcowym dzwonkiem lekcji, po czym 45 minut nauki matematyki i cudowne info. „Nie macie dzisiaj lekcji”. Dokładnie, żyć nie umierać. Więc szybkie postanowienia, zoorganizowanie pierwszego grilla  w tym sezonie. Kiełbaski, piwko, śpiewy, zabawy. Tak to jest ta ekipa która trzyma się jeszcze razem, lecz w pomniejszonym składzie. Jedni musieli odejść inni zostali. Pamiętnym tego dnia pozostaje jeszcze mój powrót do domu. 2 i pół godziny jazdy autobusem 30 km. Po prostu, Polska i polskie autobusy.

Sobota
Cały dzień sprzątania w domu, słuchając dobrej muzyki. Ale bynajmniej jest czysto. Wieczór z przyjaciółmi, urywającym się telefonem etc.

I need your love 
Piosenka mówi sama za siebie

Pzdr. adx

4 komentarze :, , , , , , , , , więcej...

Przeżyć, by żyć w szczęściu

przez , 11.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Sen dający zbawienie ?  Przespanie 24 godzin zmieniło jedno. Z zmęczonego zrobiłem się leniwy. 
Obiecałem dodać post po przeżyciu zagrożeń szkolnych i oto się on pojawia. TAK!! Udało się, średnie wykształcenie w gotowości. 

Dziś czwartek, dzień który miał być nieco innym, zmienić zwykłość w szczęście, pozbyć się samotności. No cóż, nie wyszło dzięki mojemu roztargnieniu i przespaniu okazji. Poddać się ? Nigdy w życiu. Wytrwałość jest sztuką przetrwania, przetrwanie jest życiem. Co mogę wam powiedzieć? Pozostało już niewiele czasu. Oceny końcowe wysypują się z godziny na godzinę. Pozostał mi jeden dzień uczęszczania do szkoły? Po tym chyba pora na przerwę, następnie odebranie świadectwa i ostateczne zmartwienie – matura. 

Jestem na etapie tworzenia jednego szkicu/rysunku. Zamierzam wam go pokazać w tym lub następnym poście, w zależności kiedy się z nim wyrobię ;p. A półki co, powodzonka i trzymajcie za mnie kciuki !! ;p

Pozdrowionka Adiego

NA PEWNO

1 komentarz :, , , , , , , , , więcej...

Drunk, again…

przez , 03.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Tak, zdecydowanie koniec z spożywaniem alkoholu w wszelkiej postaci, bynajmniej do pewnego czasu, powiedzmy matury. Dziś szkoła mijała prędko, pierwszy chyba raz miałem tak bardzo obojętne na wszystko i w sumie, na dobre to wyszło. Najważniejsze to chyba odzyskanie identyfikatora, o którego powrocie sądziłem, że będę musiał wypraszać go siłą, no ale obeszło się po dobroci.
W tym poświątecznym czasie cieszę się jeszcze z pobytu siostry w domu. Wróciły wspólne seanse filmowe, objadanie się popcornem z lodami, czekoladą i goframi. Niestety to tylko chwilowa radość, która nie może trwać, dlatego uświadomiłem sobie, że przydała by mi się taka piękna istota z którą milej by spędzało się czas. No ale to pozostawimy raczej w dalekim rozważaniu, bo przecież miłości nie ma, ani uczucia nie są prawdziwe, chyba że te w rodzinie czy między rodzeństwem.
Wracając do wspólnych seansów, mógłbym napomknąć do filmu jaki wczoraj oglądałem. Wyspa tajemnic wpływający na psychikę bardziej niż prawie reszta filmów nie wliczając chłopca w pasiastej pidżamie . Niepewność przy zakończeniu wyspy: Czy go wrobili czy on naprawdę tam był!? Zatruwa to pytanie moją głowę i zamyka widzenie innych ważnych rzeczy. Jak to było naprawdę w tym filmie ? -tylko to się zaczęło liczyć.

A dziś czuć wiosnę. Słoneczko przygrzało wielkanocnego zająca, który stracił ucho i torbę z prezentami. Czytam o innych miejscach w kraju gdzie cały dzień pada śnieg, wszyscy odśnieżają, a ja cieszyłem się dziś pogodą. Wiecie jaki jest jedyny problem dzisiejszej pogody ? Roztopy! Droga do mojego specjalnego garażu dziś utonęła. Próbując dojechać mym pięknym busem pod dach uszkodziłem go na ogrodzeniu. Żeby było zabawniej, jechałem od niego na odległości 2 metrów gdy nagle, niepostrzeżenie oś napędowa wpadła w poślizg i zaczęło mnie znosić.
Heh jak poważnie zabrzmiała ta historyjka ;p

Pozdrawiam, jak zawsze kaleki Adiego!!

DRUNK 

 

Zostaw komentarz :, , , , , , , , , , , więcej...

Dzień jak co tydzień

przez , 18.mar.2013, w Moje życie

A konkretniej trochę luzu po weekendzie.
Pewnie pytanie samo się nasuwa, „jakiego luzu, przecież mamy poniedziałek!?”. No tak, wy się uczycie a ja w tym czasie siedzę tutaj i piszę dla was. I wcale nie jest tak jak myślicie, że nie byłem w szkole, a po tym zdaniu, że z niej uciekłem. Jestem bardzo pilnym uczniem i byłem dziś wystarczająco długo w szkole. No dobra, z jednej lekcji sobie poszedłem, ale pójście to nie ucieczka :D Zawsze tak sobie mówię. Ja nie wiem co tutaj o tej porze taka nuda. Dajcie spokój.

Dzisiejsza udana praca klasowa z matematyki…. Tak ten nauczyciel potrafi robić normalne sprawdziany na wystarczającą ilość czasu. 7 zadanek na 40 minut w rezultacie, nie zapominając o podpunktach a,b,c. Weźmy na przykład piękne dzielenie wielomianów zajmujące całą stronę i 15 minut roboty. Ze spokojem zdążę zrobić wszystkie zadania – ta jasne, chciałbym…

Udany powrót do domu w tą jakże cudną wiosnę, w ten piękny dzień, gdzie wiatr połączony z taką temperaturą zamraża w trybie natychmiastowym. Szybko trzeba zrobić sobie herbatkę, ale oczywiście bieganie po moich schodach w domu nie jest bezpieczne i musiałem się potknąć i spaść na cztery litery… Auć!! Ale to co jest w tym najlepsze, to to że nawet z tego się śmiałem, bo od tygodnia nic nie jest w stanie zepsuć mi humoru.

A plany na dziś zwięzłe. Trzeba zacząć się przygotowywać do fizyki na środę, zahaczyć siłownię – hardkorowy koxu :D – no i jak by to mogło być bez znajomych i podbijania nowych league ? Ambitne plany, oby tylko je spełnić w dobrym nastroju przy dobrej muzyce!!

POZDRAWIAM ADIEGO
CASTLE

Zostaw komentarz :, , , , , więcej...

Never in a milion years.

przez , 06.mar.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Mój wolny tydzień zaczyna dobiegać końca. Jutro pora się obudzić i iść do szkoły… Znów to samo.
Przewidywania na jutro ? 1 z PK z fizyki, może coś pozytywnego z PK z matematyki i pewnie jakieś nieprzygotowanie, bo będzie coś o czym już nie pamiętam.

A co dziś ?  Zabawa w mechanika samochodowego ;) Wymiana łożysk w samochodzie wcale nie jest taka trudna jak to wszyscy mówią i straszą. No ale oczywiście nie mogłem tego zrobić bez zniszczenia czegoś, bo to wtedy by nie była moja robota. Zerwanie gwintu śruby końcówki układu kierowniczego… Przerosłem swoją siłę. Jak w stalowej śrubie można  zerwać gwint !? Na szczęście główka pracuje i szybkie naprawienie było możliwe. Jak to powiedział mój ojciec zawsze jak robisz samochód, rozkręcasz go a potem składasz nie ma takiej siły, żeby nie została Ci żadna śruba. W sumie co racja to racja. W swoim życiu rozkręcałem już 3 samochody i jeden motor i zawsze zostaje mi jakaś śruba ;] (Oby nie okazała się niezbędna :D)

 

Chodź dzieli nas taki dystans i tak się poróżniliśmy
ja wciąż o was pamiętam moje ziomki. Zbliża się sezon dla LwG, zbliża się nasz czas ;] Odnajdę was i odnowimy to co było dawniej, to co stworzyliśmy!.

A dziś ostatni dzień swobody wykorzystam na zrobieniu… matematyki… Ehh… Zaczyna mi się już tego odechciewać, ale nie ma silnych, nie poddam się ;)
Słonko świeci i wydaje się, że zbliża się pora odpoczynku, a jednak pracy zaczyna pojawiać się coraz więcej, a czasu robić coraz mniej. Dodatkowo patrząc oczami pełnymi uczucia w jedną stronę nie mogę skupić się na niczym…

Pozdrawiam Adiegos

APOLLO

1 komentarz :, , , więcej...

Brudna introdukcja

przez , 08.lis.2012, w Moje życie, Przemyślenia

„Mam taki burdel w głowie, że chyba zaraz mi się tam dziwki zalęgną.”

Rewelacyjny tekst, który dokładnie opisuje to co się dzieje w mojej głowie dzięki ostatnim zdarzeniom.
O co chodzi  ? Już wyjaśniam.
Powiedzmy sobie, że osoba X z którą byłem dawien dawna temu, zostawiła w mnie mega krechę, ranę, taką specyficzną. Koniec końców poprzez tą ranę kontakt się urywa. Mija jakiś czas, gdy znikąd ta osoba wraca w nasze okolice. Wraca, ale nie sama i próbuje odnowić kontakt. Owszem, byłbym w stanie odnowić ten kontakt, gdyby nie jeden fakt. Moje uczucia nie minęły. Bo to była dla mnie prawdziwa i jedyna miłość na świecie. I spójrzmy… Odnowienie kontaktu, rozmowy i może niedługo ambitne pomysły?  Jakie ? Np. „chodź może pójdziemy gdzieś razem. Ja, ty i mój chłopak.” – wyobraźcie sobie takie słowa padające z jej ust… To by było… Tutaj to utnę może lepiej.

Co dalej się ciekawego dzieje ? Mój ukochany <3 przedmiot : MATEMATYKA!!… Ta jasne, ulubiony to może on był na poziomie gimnazjum. Dziś ciekawy motyw. Siedzę w ławce i błagam cały świat by nie iść do odpowiedzi, gdy nagle słyszę wyczytywane moje imię i nazwisko… DLACZEGO JA!? – zastanawiając się szedłem z pracą domową do odpowiedzi. (Tylko wtrącę ważny aspekt. Zawsze przy takich odpowiedziach, mój nauczyciel daje do zrobienia zadania z pracy domowej.) Zadowolony z zrobionej i zrozumianej pracy domowej siadam w ławce i czekam na podyktowanie zadań, gdy nagle słyszę … „To zróbcie zadania z poprzedniej pracy domowej.” Jak sądzicie, jaki miałem nastrój słysząc te słowa ? FUCK, PRZECIEŻ JA POPRZEDNIEJ PRACY DOMOWEJ NIE ZROBIŁEM… ale nie poddałem się bez walki. Odważnie wziąłem w rękę długopis i zacząłem rozwiązywać zadania. Był z tym tylko jeden mały problem… No dobra nie taki mały. POMYLIŁEM TOTALNIE WSZYSTKIE WZORY. Więc oczywiście bez większego zaskoczenia załapałem jedyneczkę.

Chciałbym zamknąć ten rozdział w moim życiu. Czuje, że jestem gotowy by ukazać się jako nowy ja w poszukiwaniu m…… Już nie jedna osoba się mnie pytała co mnie powstrzymuje. Odpowiedź jest jedna. Szkoła… Chodź w sumie nie wiem czy muszę tam jeszcze chodzić wahając  się czy zdawać maturę ;) Już z dodatkowego angielskiego zrezygnowałem więc jak tak dalej pójdzie to skończę na tym co mam :)

POZDRAWIAM AMK GA

Zostaw komentarz :, więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...