Tag: zagadka

Gdzie przeminął ten cały czas?

przez , 18.sie.2014, w Moje życie, Przemyślenia

Człowiek spogląda na zegarek i widzi jak upłynął mu kolejny dzień, i tak dzień za dniem. Pamiętam jeszcze jak do niedawna uczęszczałem na uczelnię, zawoziłem kolegów w odległe miejsca by podpisali umowy pracy wakacyjnej, a tu nagle kończy się wolny czas. W sumie, wolny jak wolny, zależy dla kogo. Chodź zaczyna się kolejny tydzień, muszę rano poderwać swoje cztery litery w górę i jechać pracować. Wszyscy się pytają „po co to robisz ? tak codziennie wstawać o 4 rano!”. W sumie, sam nie znam odpowiedzi na to pytanie. Mam wszystko czego mógłbym sobie zapragnąć. Dobra, prawie wszystko, bo oczywiście dziewczyny brak – czyli najważniejszej rzeczy w życiu.

Nim skończę pisać ten post, znów zaczyna się nowy dzień… poniedziałek, dzień w którym jest najwięcej roboty i najbardziej się nie chce. Czym jednak ten będzie się wyróżniał ? Gdy tylko skończę pracę, odpocznę troszkę i spożyję należyty posiłek, wyruszam z domu i jadę na grilla z dawnymi znajomymi z liceum. Człowiek jest ciekawy co tam u nich słychać, jak ich związki, studia, zwiedzanie świata. Ale czy będzie tak fajnie jak dawniej ? To jest największa zagadka…

Połowa sierpnia, a nawet dalej. Wszyscy studenci, mający zaległości, siedzą i powtarzają materiał przed „kampanią wrześniową”, ale oczywiście tutaj też nie ma mnie. Powinienem siedzieć, uczyć się by czysto skończyć ten rok, jednak mam straszny brak motywacji. Od 4 tygodni czuję się wrakiem człowieka który nie zna sensu istnienia. Chodzę i czuję, jakbym stał obok siebie i się przytrzymywał by się nie wywrócić… Może to za mało snu ?… Nie, to chyba szukanie przez mnie jakiejś wymówki przed czymś, szukanie problemu w niczym. A może to depresja ? Zjadają mnie nerwy, powstrzymuję swoje ręce od zrobienia komuś krzywdy, jednak wyładowuję zgromadzoną energię z nerwów na ćwiczenia. Może w ten sposób jakoś się wyleczę? Ale to będzie tylko lekarstwo na nerwy, a co z moją miłością ? Trzeba czekać!

Pozdrawiam Adiego

2 komentarze :, , , , , , , więcej...

Wafle w ryju mam!

przez , 28.mar.2013, w Moje życie

Joł!
Jak to dziś dostałem w swoje ręce dobrą nutę pasującą do mojej sytuacji, a co robiłem ? Szedłem sobie po wafelki do jedzenia by lepiej spędzało się wieczór przy komputerze.
WAFLE

No tak, to z zabawności przechodzimy do normalności. WOLNE!! Prawie raczej, ale jednak jest to niby jakiś odpoczynek od szkoły czy innych uprzykrzających rzeczy. Dziś czwartek, niby spokojny, niby miał być pracowity, ale szczęśliwy telefon o 5 rano pozwolił mi pospać do 6 bym mógł wstać i się zastanawiać, czy faktycznie odwołaną mam pracę czy też nie ;)
Nic w tym domu nie robisz…
Tak, to już chyba standard, że im więcej zrobię tym mniej tego jest dostrzeganego, bo przecież wyczyścić kominek i go przygotować, ugotować obiad, nawozić drewna czy też pozmywać podłogi to jest nic nie robienie w domu. A odnośnie mojej pizzy, to chyba straciłem swoje zdolności kulinarne do jej robienia.

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...