Tag: życie

Życie, życie

przez , 14.maj.2013, w Moje życie

Fajne spokojne życie, płynie powolutku i do przodu.Półmetek matur zakończony. Pewnie niektórzy chcieli by się zapytać jak mi poszło, a ja mam jedną odpowiedź dla dalszej części osób „normalnie”. Bo jaka jest prawda? Każdy kto jest bliżej mojego serca może nią poznać. 

Już dziś czeka na mnie matura ustna z języka polskiego. Jak moje przygotowania ? Byłem nad morzem 2 dni z rzędu i odpoczywałem oraz pracowałem. Właśnie skończyłem robić karty z cytatami, a czy jestem gotów do wypowiedzenia pracy ? Ostatni raz przeczytałem nią około miesiąca temu, więc ciekawe jak mi pójdzie, ale jest jeszcze rano czas by nadrobić zaległości i się pouczyć jej. Dlaczego robię wszystko na ostatnią chwilę ? To piękne BMW, którym jeździłem kilka dni z rzędu zawróciło mi w głowie i zacząłem pracować by spokojnie móc sobie je kupić.

Co jeszcze u mnie ? Żyje, jestem. Jak zawsze sam w swoich czterech ścianach w milczeniu i z muzyką. Dobranoc!

 

WeKeeD

12 komentarze :, , , , , , , , , , więcej...

Po prostu walcz!

przez , 03.maj.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Tytuł postu zapożyczony z filmu, w sumie to jego tytuł. Przesłanie jasne, nie poddawać się i wszystko zależy od nas, cokolwiek robimy, nasze życie jest w naszych rękach. Spróbujmy wbić sobie te słowa do głowy i spójrzmy jak wiele one potrafią zmienić, może nie u wszystkich ale na niektórych to działa. Na mnie jak najbardziej, a zacząłem działać w 100% od wczoraj. Jak ? 

Wczorajszy dzień, mijał spokojnie i nawet nie sprzyjająca pogoda, nie powstrzymała mnie. Wsiadłem w samochód i udałem się nad jezioro, nad oazę spokoju oddaloną od wszelkich miejscowości, ludzi, życie społecznego. Jedynie ja i natura, Samochód pozostawiony na plaży nad jeziorem, na początku lasu i czas się wziąć za siebie. Początek – bieg wzdłuż jeziora. Cel ? Grodzisko, obiec i powrót. Po spełnieniu zamierzonego celu nie chciało opuszczać się tego spokoju, śpiewu ptaków i braku ludności. Wejście na dach auta, położenie się i wpatrywanie w sunące po niebie chmury, to wszystko co chciałem robić. Czas mijał spokojnie a ja miałem czas na myślenie nad swoim życiem, ludźmi którzy mnie otaczają. I doszedłem do wniosku, że… zachowam to półki co dla siebie ;P

A co dziś? Cudowna słoneczna pogoda, świecące słońce, lato jakby nie patrzeć. Do południa susełek, a po obiadku czas pozwiedzać dawne miejsca i skoczyć nad morze, bo przecież nikt niczego nie zabrania. Wieczorny powrót, film i trening. Spełnienie w pełni wykonane. Nie jedna osoba pytała, dla kogo tak się męczę, a ja odpowiedź mam w głowie, zachowaną dla siebie.

Do usłyszenia moi mili ;p Mam gotowe zdjęcia, których nie mam siły dziś zrzucić i wrzucić, więc musi obejść się bez ;)

Pozdrawiam Adiego

TAKEDOWN

PS. Przecież trzeba jeszcze naprawić urwany hokej w samochodzie ^^ Kierowca rajdowca ;p

3 komentarze :, , , , , , , , więcej...

I need your love

przez , 21.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Jest piękna godzina, 3 rano. Żyć nie umierać można by powiedzieć. Telefon się urywa, znajomi gadają, dzwonią, piszą. Ahhh, życie :)

Zróbmy trochę retrospekcji.
Piątek
Dojście do szkoły na minutę przed końcowym dzwonkiem lekcji, po czym 45 minut nauki matematyki i cudowne info. „Nie macie dzisiaj lekcji”. Dokładnie, żyć nie umierać. Więc szybkie postanowienia, zoorganizowanie pierwszego grilla  w tym sezonie. Kiełbaski, piwko, śpiewy, zabawy. Tak to jest ta ekipa która trzyma się jeszcze razem, lecz w pomniejszonym składzie. Jedni musieli odejść inni zostali. Pamiętnym tego dnia pozostaje jeszcze mój powrót do domu. 2 i pół godziny jazdy autobusem 30 km. Po prostu, Polska i polskie autobusy.

Sobota
Cały dzień sprzątania w domu, słuchając dobrej muzyki. Ale bynajmniej jest czysto. Wieczór z przyjaciółmi, urywającym się telefonem etc.

I need your love 
Piosenka mówi sama za siebie

Pzdr. adx

4 komentarze :, , , , , , , , , więcej...

Love is like a headshot

przez , 16.kwi.2013, w Moje życie, Przemyślenia

Piękna wiosenna aura za oknem. Jeden dzień słoneczny, aż miło wyjść, a kolejny deszczowy. Deszcz mi nie przeszkadzałby, gdyby był to cudowny ciepły letni deszczyk, ale o tym chyba jeszcze można pomarzyć.

Pogoda sprzyjająca wyciąga ludzi z domów, każdy szuka sobie jakiegoś zajęcia. Zajęciem dla ludzi nie jest tutaj praca, chodź niektórzy jej poszukują w świetle słońca, ich zajęciem jest spacerowanie, podziwianie przyrody, zabawa z psami i wszelkie inne zajęcia pomagające się odprężyć. Jadąc wczoraj do pracy popołudniem, widziałem same „zakochane” pary spacerujące po mieście, parku i innych miejscach. Co daje nam widok takich ludzi ? Z jednej strony można pocieszyć się z ich szczęścia, a z drugiej widzimy to jak bardzo samotni jesteśmy.

Love is like a headshot
Dlaczego? Gdy zrani, potrafi zniszczyć nam życie, chodź wydaje nam się, że „nic się nie stało” , a ząb czasu pokazuje jak bardzo się pogrążamy w życiu. Nie mówię tego na swoim przykładzie, bo ja żyję jak w najlepszym porządku, bez odwagi do jednego kroku. Pisząc te słowa odnoszę się do przyjaciela z którym rozmawiam codziennie. Wiem jak ważna była jego miłość i jak teraz reaguje na wszystko.

Żyjcie, nie poddawajcie się i bądźcie jak najbardziej sobą.
Pozdrawiam

INS

4 komentarze :, , , , , , więcej...

Wafle w ryju mam!

przez , 28.mar.2013, w Moje życie

Joł!
Jak to dziś dostałem w swoje ręce dobrą nutę pasującą do mojej sytuacji, a co robiłem ? Szedłem sobie po wafelki do jedzenia by lepiej spędzało się wieczór przy komputerze.
WAFLE

No tak, to z zabawności przechodzimy do normalności. WOLNE!! Prawie raczej, ale jednak jest to niby jakiś odpoczynek od szkoły czy innych uprzykrzających rzeczy. Dziś czwartek, niby spokojny, niby miał być pracowity, ale szczęśliwy telefon o 5 rano pozwolił mi pospać do 6 bym mógł wstać i się zastanawiać, czy faktycznie odwołaną mam pracę czy też nie ;)
Nic w tym domu nie robisz…
Tak, to już chyba standard, że im więcej zrobię tym mniej tego jest dostrzeganego, bo przecież wyczyścić kominek i go przygotować, ugotować obiad, nawozić drewna czy też pozmywać podłogi to jest nic nie robienie w domu. A odnośnie mojej pizzy, to chyba straciłem swoje zdolności kulinarne do jej robienia.

1 komentarz :, , , , , , , więcej...

Da bum, tsssss…

przez , 17.lut.2013, w Moje życie, Przemyślenia

I tak oto minął już tydzień od końca ferii. Tydzień szkolny dla jednych zawalony nauką a dla innych czas do poobijania się jeszcze. Tak, tak, zaliczam się do drugiej grupy ;)
Jak minął ten tydzień? Nic emocjonującego, prócz poprawy kilku stosunków z otaczającymi mnie ludźmi. Odnowienie przyjaźni, chodź jeszcze chyba nie do końca. Wyciągnięcie ręki na zgodę, by w miłej atmosferze spędzać czas do końca roku szkolnego, także nie było niczym strasznym jak dla niektórych może się to wydawać.

Tydzień jak to tydzień, nauka, siłownia, znajomi… Nic ciekawego. Sobota jednak jak zawsze jest uwiecznieniem tygodnia i przynosi niespodziewane zdarzenia. Więc może coś więcej o niej.

Obudzony o 8 pożegnalnym całusem od mojej pięknej siostrzyczki. Tak, miałem wstać szybciej i się z nią pożegnać jednak nie dałem rady przez nocne siedzenie. Obudzenie i powiedzenie „Miłej podróży i do usłyszenia”… Przeogromny wysiłek, który był na tyle męczący, że musiałem jeszcze iść spać. ALARM!! Budzi mnie mama o 10 rano mówiąc „M i N mieli wypadek jak jechali do Wrocławia”. Zerwałem się na nogi i w przeciągu 3 minut byłem gotów do wyjazdu. Wrzawa panująca w domu była takim chaosem, rozmowami z wszystkimi ludźmi mogącymi pomóc w organizacji dnia. Ale na szczęście po pół godziny zadzwonił telefon. „Nic mi nie jest, to była niegroźna stłuczka, ale dostaliśmy mandat…” wszystkim ulżyło i dalej mogliśmy żyć swoim rytmem dnia.

To zerwanie się uświadomiło mi jak ważne są niektóre osoby w moim życiu i jak źle mi bez nich było. W końcu z kim bym się droczył? Do kogo bym jeździł na imprezy/zakupy etc.?

Reszta dnia bez zmian. Poranne porządki i wyjazd na korepetycje z matematyki. Zaczyna brakować mi czasu na życie. Po powrocie z korepetycji nie byłem w stanie wyjść nawet na imprezę, więc odwołałem swoje przybycie na nią, co skutkowało milionem telefonów z próbami przekonania mnie. I tak oto spędzam tą sobotnio/niedzielną noc. A przed mną samotna niedziela zupełnie samemu w domu….
Pozdrawiam Adiego

2 komentarze :, , więcej...

To uczucie…

przez , 24.lis.2012, w Moje życie, Przemyślenia

…  gdy będąc z przyjaciółmi, z ludźmi w moim wieku czujemy się nad wyraz dziwnie. Czujemy, że przeżyliśmy więcej od nich, mamy inne doświadczenia i przez to nie jesteśmy w stanie nawiązać wspólnego, odpowiedniego kontaktu. Wygłupiamy się chodź to nas nie kręci, jest zbyt dziecinne, a my chcemy być poważniejsi w równym nam towarzystwie. Udajemy śmiech, frajdę, chodź w głębi jesteśmy zamknięci i tam jest nasze prawdziwe „ja”.

Nie odczuwamy szczęścia z tego co dawało nam je dawniej, teraz czujemy się doroślejsi i chcieli byśmy mieć takie towarzystwo, takie odczucia, być tak traktowani.  Codzienne udawanie kogoś kim nie jesteśmy kiedyś nam się znudzi, monotonność nas dopadnie.

Pozdrawiam AMK GA

1 komentarz : więcej...

Brudna introdukcja

przez , 08.lis.2012, w Moje życie, Przemyślenia

„Mam taki burdel w głowie, że chyba zaraz mi się tam dziwki zalęgną.”

Rewelacyjny tekst, który dokładnie opisuje to co się dzieje w mojej głowie dzięki ostatnim zdarzeniom.
O co chodzi  ? Już wyjaśniam.
Powiedzmy sobie, że osoba X z którą byłem dawien dawna temu, zostawiła w mnie mega krechę, ranę, taką specyficzną. Koniec końców poprzez tą ranę kontakt się urywa. Mija jakiś czas, gdy znikąd ta osoba wraca w nasze okolice. Wraca, ale nie sama i próbuje odnowić kontakt. Owszem, byłbym w stanie odnowić ten kontakt, gdyby nie jeden fakt. Moje uczucia nie minęły. Bo to była dla mnie prawdziwa i jedyna miłość na świecie. I spójrzmy… Odnowienie kontaktu, rozmowy i może niedługo ambitne pomysły?  Jakie ? Np. „chodź może pójdziemy gdzieś razem. Ja, ty i mój chłopak.” – wyobraźcie sobie takie słowa padające z jej ust… To by było… Tutaj to utnę może lepiej.

Co dalej się ciekawego dzieje ? Mój ukochany <3 przedmiot : MATEMATYKA!!… Ta jasne, ulubiony to może on był na poziomie gimnazjum. Dziś ciekawy motyw. Siedzę w ławce i błagam cały świat by nie iść do odpowiedzi, gdy nagle słyszę wyczytywane moje imię i nazwisko… DLACZEGO JA!? – zastanawiając się szedłem z pracą domową do odpowiedzi. (Tylko wtrącę ważny aspekt. Zawsze przy takich odpowiedziach, mój nauczyciel daje do zrobienia zadania z pracy domowej.) Zadowolony z zrobionej i zrozumianej pracy domowej siadam w ławce i czekam na podyktowanie zadań, gdy nagle słyszę … „To zróbcie zadania z poprzedniej pracy domowej.” Jak sądzicie, jaki miałem nastrój słysząc te słowa ? FUCK, PRZECIEŻ JA POPRZEDNIEJ PRACY DOMOWEJ NIE ZROBIŁEM… ale nie poddałem się bez walki. Odważnie wziąłem w rękę długopis i zacząłem rozwiązywać zadania. Był z tym tylko jeden mały problem… No dobra nie taki mały. POMYLIŁEM TOTALNIE WSZYSTKIE WZORY. Więc oczywiście bez większego zaskoczenia załapałem jedyneczkę.

Chciałbym zamknąć ten rozdział w moim życiu. Czuje, że jestem gotowy by ukazać się jako nowy ja w poszukiwaniu m…… Już nie jedna osoba się mnie pytała co mnie powstrzymuje. Odpowiedź jest jedna. Szkoła… Chodź w sumie nie wiem czy muszę tam jeszcze chodzić wahając  się czy zdawać maturę ;) Już z dodatkowego angielskiego zrezygnowałem więc jak tak dalej pójdzie to skończę na tym co mam :)

POZDRAWIAM AMK GA

Zostaw komentarz :, więcej...

Dziękuję wam…

przez , 30.wrz.2012, w Moje życie, Przemyślenia

Dziękuję wam wszystkim za waszą aktywność, była dla mnie czymś niesamowitym, ucieszyła mnie.
A teraz pozostaje mi tymczasowa pustka, to czego wy nigdy nie powinniście poznać, bo nie jesteście kimś kto jest w stanie przeżywać to cierpienie.
Cieszcie się z tego co macie i dążcie do tego by żyć w tym jak najdłużej. Twórzcie i nigdy nie dajcie się traktować jak popychadło. To wasze życie i nikt nie może nim kierować. Na mnie już czas, swoje przeszedłem. Jeden dzień, miliony zmian. Ale z uśmiechem na twarzy, obojętnie czy sztucznym czy prawdziwym, zawsze z nim przez świat!

Pozdrawiam Adiego

Zostaw komentarz :, , więcej...

Organizer…

przez , 30.wrz.2012, w Moje życie

Witajcie, to znów ja. Wróciłem do was w niezbyt dobrym stanie po weekendowym (chociaż jeszcze weekend trwa), ale jestem, cały dla was ^^

Jakby tu zacząć, bądź może inaczej powinno zabrzmieć to pytanie: od czego ? xD
Nie no nie mieszajmy. Zacznę od filmu. Nie wiem co mógłbym do niego dopisać, po prostu nie potrafię wyrazić emocji jakie on w mnie wywołał oraz tego co mi uświadomił.
Ogarnia mnie ostatnio pustka. Znów straciłem dziewczynę, tylko tym razem jest inaczej, bo sami wiecie, że im dłużej się z kimś jest to się bardziej przywiązuje a tutaj było tylko jakieś 6 dni. Ale cieszy mnie co innego. W moim otoczeniu zaczęło się wszystkim układać, a może im się układało tylko ja nie potrafiłem tego zauważyć? No w każdym razie, najważniejsze jest dla mnie szczęście innych i cieszę się gdy mogę im w tym pomóc – tylko zapamiętajcie sobie, że JA NIC ZA TO NIE CHCĘ! MI WYSTARCZA WASZE SZCZĘŚCIE, A JA JESTEM INNY.
Co jeszcze się wydarzyło w moim życiu ? W sumie to nic ciekawego. Zostałem odblokowany na czacie – myślałem, że pozwoli to nam się pogodzić z nią, no ale pisałem bez odzewu-, dostałem kilka zaproszeń na fajne wyjazdy. Genua, Ibiza, Hiszpania, Austria i Niemcy d-_-b. Spełnię któryś już niedługo, będzie to zapewne długi wyjazd bez nikogo, bo wkońcu jestem sam.

A no i widzicie, nie nawiązałbym do tematu tej wypowiedzi w niej wgl ^^ Mamy dziś niedzielę, siedzę przy biurku, a na parapecie stał postawiony organizer z odpiętą klamrą. Podmuch przez otwarte okno zwalił go na podłogę, a ten otworzył się na dniu 31 października 2012r. Wspominałem już coś o tej dacie? Ta data miała być moją rocznicą chodzenia z tamtą cudowną dziewczyną, dzięki której zacząłem tutaj pisać. Wpis przy tej dacie jest następujący
A: Rocznica chodzenia z Pauliną!!
P: Kto cię tak oszukał?
P: Kocham Cię!”
Dlaczego on akurat dzisiaj i wgl dlaczego otworzył się na tej stronie? Nie wiem, ale jakoś dziwnie się poczułem, dopadł mnie jeszcze większy dół. Chyba dawno powinienem pozbyć się tego organizera, gdyż zawiera on znacznie więcej podobnych wpisów. Wgl został założony dzięki jej inspiracji. Ehh… Dziwny jest ten świat.

Korzystając jeszcze z okazji, najlepszego Panowie ;] dziś nasze święto, więc trzeba się zabawić ^^ – bawcie się dobrze w najlepszym towarzystwie (sami wiecie o czym mówie ;]) ^^

Pozdrawiam Adiego

Zostaw komentarz :, , więcej...

Szukasz czegoś?

Użyj poniższego formularza:

Nadal nie znalazłeś tego, czego szukasz? Zostaw komentarz w notce, lub skontaktuj się z nami a zajmiemy się tym.

Blogroll

Kilka bardzo polecanych stron...